To była nasza pierwsza majówka w Dziemianach. Było WSPANIALE! Dziękujemy więc wszystkim organizatorom tej imprezy – wszystkim tym, którzy w niedzielę pracowali dla nas, a także tym, którzy są miłośnikami koni, zwierząt i dobrej zabawy!
Rozpoczęliśmy o godzinie 9.00 od Inauguracji Pomorskiej Ligi Jeździeckiej 2011. Były więc konkursy:
- W i LL – dokładności,
- L – dokładności z rozgrywką,
- P – o wzrastającym stopniu trudności z jokerem,
- klasa N – zwykły
Sędzią główną zawodów była Pani Zofia Górska. Gospodarzem toru Pan Mikołaj Sztandur.
Wyniki konkursu do pobrania TUTAJ (kliknij). UWAGA! pliku są 3 strony!

Konie spokojnie przygotowywały się do zawodów, wszak wiadomo, że odpowiednia dieta i przygotowanie mentalne zawodników to klucz do sukcesu (śniadanie spożywają klacze Rodezja i Cardea).

Szkoda, że trzeba lądować, ale za to bez strącenia! (podwozie wysuwa Anhelika Mishlanava na Navarro - Ośrodek Jeździecki Pegaz, Dziemiany)

Tak wygląda przygotowanie do lotu (Dagmara Markoczyńska na Trallali - Ośrodek Jeździecki Pegaz, Dziemiany).

Widząc takie PIĘKNO chyba zapiszemy się na jazdy... (Anetta Wnukiewicz na Catrin - Stajnia PALUCH Kościerzyna)

Ale nie wiemy, czy nie jest za późno, bo oto najmłodsza uczestniczka zawodów Agata Cybulska, lat 9, reprezentująca stajnię Koń-ak, Pani Agnieszki Kokochy

Ta uczestniczka niestety trzykrotnie usiłowała nakłonić swojego kucyka do skoku. Ostatni zakończył się wySKOKIEM dżokejki z siodła (zdj. Arek Grudnowski).

BRAWA BIJEMY ZA WALECZNOŚĆ i za to, że po konkursie pozostali nadal przyjaciółmi. Nie udało nam się zrobić zdjęcia, ale kucyk złożył JAKBY przeprosiny na ramię swojej dżokejki.

Brawa bijemy Panu Prowadzącemu, Mieszkowi Wędrowskiemu, który przez cały turniej bawił nas swoimi dowcipami, opowiadał pięknie o koniach i uczył. DZIĘKUJEMY!

Nasz zaprzyjaźniony fotograf, Arek Grudnowski, napisał: ...Młoda, delikatna dziewczyna, skromna i taka grzeczna. A w siodle zdolna do szaleństwa wręcz! (zdj. Arek Grudnowski)

... dalej Arek pięknie pisze: No tak, to sport bez hamulców prawie! Ile trzeba mieć siły, odwagi, charakteru! Tego szaleństwa właśnie! Sam trochę jeżdżę, ale nie skaczę, więc chylę czoła! (zdj. Arek Grudnowski)

Pamięta ktoś Karino? Takiego filmowego konia? Nam się włączyła nostalgia za tamtym serialem i tamtymi czasami.

A z serii WSPOMINKI: czy na tym koniu, oczami wyobraźni, nie widzicie Apaczy? Z całym szacunkiem i sympatią dla dżokejki - my widzieliśmy Winnetou (a to Paula Chełkowska na Chianti - Ośrodek Jeździecki Pegaz, Dziemiany!












