Gdy wybiła godzina 14.00 głównymi bohaterami majówki stali się nasi czworonożni przyjaciele. W konkursie psów rasowych wystartowało 12 psów, wśród nierasowych (przez niektórych zwanych „składakami”, haha) wystartował jeden najodważniejszy!

Sędzią głównym był hodowca z naszej gminy, Pan Remigiusz Ostrowski, a pomagał Mu prowadzić te zawody Pan Dariusz Turzyński.

Przybył też najważniejszy pies naszej gminy. Kto poznaje, do kogo należy ten - okazało się, że niezwykle ruchliwy i zabawny - zwierzak?

Oto gończy polski o imieniu Cezar (nie znaliśmy imienia robiąc zdjęcie, ale z oczu biła dostojność).

Seter irlandzki - widać, że ręka Pani jest najlepszym lekiem na konkursowy stres, no i przede wszystkim ten seter zawsze może liczyć na pomocną dłoń! Piesek dostał się do finału i zajął 3 miejsce w kategorii psów rasowych.

Berneński pies pasterski został w ostatniej chwili zgłoszony do konkursu i przywieziony wprost z podwórka. Wybaczą więc Państwo tę nieco nieuporządkowaną fryzurę, pokrytą kurzem. Widać, że nie jest to pies kanapowy.

A oto i mastiff Troy. Troy ma 5 miesięcy i jeszcze nie jest w pełni świadomy swojego ciała (czasami łapy są największym wrogiem psa!). Troy zdobył 2 miejsce w kategorii psów rasowych.

OTO ZWYCIĘZCA kategorii psów rasowych z właścicielami. Profesjonalna prezentacja zrobiła wrażenie na sędzim i publiczności. A więc moi drodzy - czasami Wasze dziecko nie bezczelnie ciągnie psa za ogon, ale PRZYGOTOWUJE GO DO ZAWODÓW...

Oto jedyny reprezentant psów nierasowych. Przyznacie jednak, że ilość poszła w jakość. Gratulujemy właścicielowi takiego pięknego zwierzaka!

Poza konkursem wystartował ten oto najlepszy przyjaciel psa. Czuł się wśród pozostałych zawodników bardzo dobrze.
Jeśli chcecie coś więcej napisać o swoich zwierzakach – wpisujcie komentarze. Dodamy do opisów imiona, właścicieli, historie psów.











