Napisał do nas niezwykle fajny gość. Pozwalamy sobie na takie sformułowanie, ale – tytułem wyjaśnienia – dla nas „gość” to jest KTOŚ:) A Arek nie dość, że jest przemiłym mężczyzną, to jeszcze robi TAKIE zdjęcia. Sami zobaczcie, jakie trzeba mieć oko i serducho, żeby takie zdjęcia robić. A teraz kilka słów od Arka i Jego zdjęcia:
Jeszcze kilka lat temu częściej urządzałem sobie eskapady po okolicy, a oto jedno z ciekawszych miejsc.
Rybaki (chyba), a właściwie Państwowe Gospodarstwo Rybne (mam nadzieję że jeszcze istnieje) zlokalizowane przy ujściu Wdy do jeziora Wdzydzkiego. Niełatwo jest się tam dostać, najłatwiej … kajakiem! :) i tak właśnie zrobiłem – spływ z Lipusza, ale niekoniecznie. Większość trasy przebiega przez teren naszej gminy i jest sporo miejsc gdzie można się zatrzymać, fotografować… Należy tylko dobrze zabezpieczyć aparat!Dla mnie było to o tyle trudniejsze, że poruszałem się o kulach, trzeba było widzieć miny właścicieli wypożyczalni kajaków, gdy to zobaczyli! Ale przecież miałem wiosłować, a nie płynąć wpław! Zatem kule do kajaka i w drogę! Niestety te ograniczenia z pewnością miały wpływ na fotki i w ogóle na moje możliwości…
Te zdjęcia (jak i inne) robiłem dla siebie, tak jak widzę dany obiekt i taki który mnie zainteresuję,
to jakby przedłużenie mojej pamięci ;) więc nie muszą być ciekawe dla innych. Takie hobby…
Rybaki, to była taka moja nazwa „robocza” na mapach w necie to miejsce nie ma nazwy – może w gminnym przewodniku, mają też mapki…Co mnie tam zauroczyło? Absolutny spokój, czas cofnięty do epoki lat 80., a nawet dawniej, stare rybackie łodzie, sieci, nawet ten zbiornik na ryby! To wszystko już trochę nierealne nawet w naszym wiejskim krajobrazie! Surowa prostota, funkcjonalność, niezawodność. Jedno z ostatnich miejsc bez Ikei…
Jeszcze krótki opisy do zdjęć:
1 – kamień na skrzyżowaniu polnych dróg pomiędzy Dziemianami a Piechowicami,
2,3,4 – jezioro Chebza, Pan z wędką to Rzuno,
pozostałe to już „Osada” a więc ten PGR o którym pisałem.




















