W innych naszych wpisach znajdziecie elegancki pensjonat,
4-osobowe domki, pole namiotowe.
Tutaj chcemy Wam zaproponować miejsce idealne dla grup, rodzin, paczek i innych zbiorowisk ludzkich, dla których jedno jest najważniejsze – być razem!

Pani Gertruda Cysewska mieszka pod lasem, nad jeziorem Rzuno – za Jej posiadłością kończą się Dziemiany. Przemiła, bezpośrednia, zawsze uśmiechnięta członkini Koła Gospodyń Wiejskich z Dziemian, zwyciężczyni konkursu na najlepszą nalewkę o Puchar Wójta Gminy Dziemiany - to właścicielka 4 kwater do Waszej dyspozycji.
Tutaj opis oferty kwater, które znajdują się na terenie starego ośrodka wypoczynkowego. Nazewnictwo stosowane przez Panią Gertrudę, haha, odda Wam klimat pomieszczeń lepiej niż najlepszy opis.
1. Stary Dom Pani Gertrudy do Waszej dyspozycji, czyli 6 łóżek na dole (różnych), 2 duże łóżka na piętrze. Czysta łazienka, w pełni wyposażona kuchnia, TV.
2. Dom Kierownika - 6 łóżek, jedna kanapa, czysta łazienka, wyposażony aneks kuchenny, taras z widokiem na Rzuno.
3. Świetlica – cztery łóżka + kanapa, czyli 5 miejsc noclegowych, czysta łazienka, w pełni wyposażona kuchnia, koza (w sensie prawie kominek, gdyby ktoś myślał o zwierzątku).
4. Maryna – 4 – osobowy domek na skraju ośrodka, najbliżej Rzuna, czysta łazienka, w pełni wyposażona kuchnia, taras z widokiem na Rzuno, TV.
Cena za dobę we wszystkich kwaterach to 30 zł/os., bez żadnych dodatkowych kosztów.
Zwierzaki mile widziane, dopłata za psa 5 zł za dobę.
Kontakt: telefon 58 688 04 98. Jeśli macie pytania mailem – piszcie na adres portalu.
Do dyspozycji gości Pani Gertrudy: dwa boiska do siatkówki, huśtawki, piaskownice, kajaki, ponton, miejsce na ognisko i grille. Drewno można kupić od Pani Gertrudy – po normalnych cenach.
Bonus to ciasto Pani Trudzi – ciasto ucierane z marmoladą, jagodami itp. albo ciasto drożdżowe z owocami i/lub kruszonką. Sprzedawane na Nowym Świecie w Warszawie byłoby większym rarytasem niż pączki od Biklego – tutaj blacha kosztuje 30 zł. Pani Trudzia upiecze na życzenie.
Cały teren oprócz Starego Domu jest ogrodzony – ważne dla właścicieli dzieci i zwierzaków niepotrafiących przechodzić przez siatki.
Poniżej opis tradycyjnie uzupełniamy zdjęciami.
STARY DOM

Tak wygląda z zewnątrz stary dom Pani Gertrudy. Naprawdę możecie poczuć się jak u siebie, będziecie razem no i cena jest atrakcyjna, zwłaszcza jeśli jest Was wielu i chcecie przyjechać na dłużej.

Nie są to luksusy, ale jest naprawdę czysto i schludnie. To jest sypialnia, z boku w tym pomieszczeniu stoi dwuosobowa wersalka - idealna dla dzieci.

To salonik, także z miejscami do spania, ale chyba najważniejsze jest to, że jeśli będzie zimno na tarasie możecie tutaj dokonywać wszelakich integracji.

Po schodkach na poddaszu wchodzimy do takiej sypialni. Schody są naprawdę strome - niepolecane w razie jakiejkolwiek niedołężności lub czasowej (znanej na wakacjach) niedyspozycji.

Do Waszej dyspozycji w pełni wyposażona kuchnia, a także grill i osłonięty taras z ławkami. Idealne miejsce do spożywania posiłków. Widok na pole słoneczników i las.
MARYNA – czyli marynistycznie nad jeziorem

Tak oto prezentuje się domek Maryna. To widok z przodu. Z tyłu, od strony jeziora, weranda ze stoliczkiem i krzesełkami - idealna na posiłki.

Sypialnia. Przepraszamy za pościel, ale zdjęcia robiliśmy w czasie przygotowań do przyjęcia gości na majówkę.

A to montaż kilku elementów ozdobnych Maryny, bowiem cały domek utrzymany właśnie w takim naprawdę uroczym stylu.
DOMEK KIEROWNIKA

Domek Kierownika, hihi. Zapewne kiedyś służył jako kwatera główna kierownika ośrodka. Jest wbrew pozorom duży. Ma 6 łóżek, ale przy odpowiedniej integracji zapewne może pomieścić więcej.

Na gotowanie z założenia w Domku Kierownika zbyt wiele czasu tracić nie należy. Aneks kuchenny w zupełności wystarczy.
ŚWIETLICA

Świetlica z zewnątrz prezentuje się jak świetlica, haha. Nie można powiedzieć, że jest przytulna, ale zwolennicy przestrzeni i wysokich sufitów będą zadowoleni.

Na pewno ozdobą jest nowa kuchnia, a właściwie aneks kuchenny, oddzielony od salonu klasycznym murkiem.















Jeden komentarz on "Wakacje na Kaszubach – grupą Mości Panie i Panowie:)"
Szkoda tylko kręgielni „pod chmurką”… czas nie obszedł sięz nią łaskawie. DDR-wska Germina o ile dobrze pamiętam :)